wtorek, 4 października 2016

"Przyjdzie taka chwila, gdy stwierdzisz, że wszystko się skończyło.."


Dziś będzie dość osobiście.
Nie było mnie długo. Nawet bardzo długo. Chciałabym Wam napisać, że to dlatego, że nie miałam czasu albo coś równie banalnego.. Ale tego nie zrobię.
Parę miesięcy temu moje życie osobiste legło w gruzach. Nie będę zagłębiać się w szczegóły. Powiem Wam tylko, że się załamałam. Dość poważnie załamałam. Nawet teraz po tych kilku miesiącach nadal do siebie do końca nie doszłam.Wszystkie moje plany, marzenia, wszystko nad czym do tej pory pracowałam, wszystko czego chciałam z dnia na dzień przestało istnieć. Nigdy nie zapomnę jak się wtedy czułam i nigdy nie dopuszczę do tego, żeby kiedykolwiek się to powtórzyło. Nikomu nie pozwolę się złamać.
W ciągu tych kilku miesięcy miałam czas na przemyślenia. W tym czasie przeczytałam takie dwa piękne cytaty.
Pierwszy z nich to: "W życiu nie chodzi o czekanie, aż burza minie. Chodzi o to aby nauczyć się tańczyć w deszczu". Vivian Green
oraz drugi, którego początek jest w tytule tego posta:
"Przyjdzie taka chwila, gdy stwierdzisz, że wszystko się skończyło. To właśnie będzie początek." Louis L'Amour.
Tak zapadły mi w pamięć, uderzyły w moją duszę, że zaczęłam w to wierzyć:)
Skoczyłam na bungee (z 90 metrów ha! :), byłam nad naszym pięknym Polskim morzem, rzuciłam palenie, zaczęłam chodzić na siłownię (polecam!). Zaczęłam żyć. W głowie zaczął kiełkować mi plan. Plan, którym się z Wami podzielę.
Otóż za jakiś miesiąc otwieram działalność. Działalność biżuteryjną. Od pewnego czasu pracuję trochę nad tym. Troszkę zrobiłam biżutek (nadal za mało :). Poprzerabiałam częśc biżuterii, która mi została. Myślę jak nazwać swoją firmę. Chciałabym tak jak do tej pory robić pod własnym nazwiskiem, ale muszę coś dodać. Coś w stylu "biżuteria autorska". Myślałam też nad "Handmade by.." I nie wiem. Wczoraj uświadomiłam sobie, że to tylko miesiąc a ja jestem, za przeproszeniem, w ciemnej dupie. Nie wiem w jakich pudełeczkach będę wysyłać swoja biżuterię, żeby było ładnie ale i nie drogo. Może macie jakiegoś dostawcę sprawdzonego? Chciałabym jakieś białe albo czarne pudełeczka. Myślałam tez o drewnianych, ale musiałabym je lakierować a na to nie mam czasu. Muszę porobić jeszcze trochę biżuterii, zrobić zdjęcia, wymyślić opisy (sic! to chyba będzie najgorsze). Kupić koperty. Nie wiem czy się wyrobię. Muszę stworzyć funpage'a na FB. Myślałam nad instagramem. Jak na razie to mam snapchata (ma któraś z Was może?:)
Boję się, że się nie wyrobię. To tylko miesiąc :/ Pocieszam się tylko, że moja siostra jest księgową, więc w papierkach mi pomoże, ale i tak muszę to wszystko ogarniać :) Przeraża mnie ten Vat, no ale chyba go nie unikne.
Pół nocy nie spałam i zastanawiałam się czy jest sens. Czy naprawdę tego chce. Czy to jest to robić powinnam. Pocieszcie mnie trochę, bo zaczynam wymiękać :)

A tak na zakończenie, w ten szary, deszczowy dzień, wisiorek z jadeitem. Soczyście zielonym :D Zmieniłam tło na białe. Jeszcze nie wiem czy tak zostanie, ale chyba tak:)
Pozdrawiam Was serdecznie :) Buziaki:*
wisior wire wraping jadeit zielony agata rozanska bizuteria